Wczoraj, zamiast planowanej Malty -pojechaliśmy sobie wieczorem rowerami do WPNu, najkrótszą trasą z możliwych ;) -tzw. Greiserówką :)

Wracając, mijaliśmy liczne Wirowskie :P pola z truskawkami, jednak nie dane mi było ich spróbować (tak tak, jestem praworządną obywatelką :P -i te sprawy…)

Pogoda była doskonała, jak na taki wypad (zero męczącego upału -wręcz chłód, który jednak fantastycznie spełniał swą rolę :) )

Aa.. przy okazji -mój oryginalny łańcuch Shimano w Solution’ie wrócił na swoje miejsce ;)

Nigdy więcej 8 rzędowych łańcuchów firmy Sram na kasecie Shimano ;)