Wczoraj, zamiast planowanej Malty -pojechaliśmy sobie wieczorem rowerami do WPNu, najkrótszą trasą z możliwych
-tzw. Greiserówką
Wracając, mijaliśmy liczne Wirowskie
pola z truskawkami, jednak nie dane mi było ich spróbować (tak tak, jestem praworządną obywatelką
-i te sprawy…)
Pogoda była doskonała, jak na taki wypad (zero męczącego upału -wręcz chłód, który jednak fantastycznie spełniał swą rolę
)
Aa.. przy okazji -mój oryginalny łańcuch Shimano w Solution’ie wrócił na swoje miejsce
Nigdy więcej 8 rzędowych łańcuchów firmy Sram na kasecie Shimano









No comments yet
RSS dla komentarzy tego wpisu