Cała trasa dostępna pod tym linkiem


Wycieczka jak najbardziej udana!
Pojechaliśmy w czwartek, nieco opóźnionym pociągiem (kierunek docelowo -Frankfurt n/Odrą), wysiadając w Zbąszynie.

Jako, iż było to Boże Ciało, po drodze nie ominęły nas lokalne obrządki tegoż święta
-niezwykle konserwatywne i tradycyjne:

Pierwszy nocleg (pod gołym niebem na legowisku z trzciny!
) -> niezwykła plaża zlokalizowana w Borowym Młynie
niedaleko Pszczewa.


Kolejny upalny dzień spędziliśmy na swych maszynach przemierzając taką miejscowośc jak np. Międzyrzecz
zaopatrując się przy okazji w różnego rodzaju napoje chłodzące


Drugi nocleg -> namiot rozbity na łące zlokalizowanej nad przepięknym i czyściutkim jez. Lubikowskim
Doceniam wszelkiego rodzaju posiłki, szczególnie okonie i płotki wprost z jeziora





Trzeciego dnia nieco zaskoczyła nas pogoda, generalnie -nadciągająca burza.

Jednak po dłuższym oczekiwaniu na opad -postanowiliśmy ruszyc w trasę; burza jednak nas nie ominęła
Niebawem ponownie zrobiło się upalnie, choc deszcz jednak troszkę oczyścił powietrze


Tego dnia przebyliśmy najwięcej km/dzień -78
Zwiedziliśmy również ‘przydrożny’ bunkier.


Nocleg -> planowo miał byc to las nad jez. Długim, jednak ostatecznie ulokowaliśmy się nad jez. Chycina



Ostatni dzień był właściwie dniem powrotnym, więc jechaliśmy wprost do Świebodzina
Cel został osiągnięty!


Cudowna, niezapomniana wyprawa!
Ale… wakacje dopiero się rozpoczynają!




7 comments
Comments feed for this article
13 czerwiec 2007 @ 10:03
wojtekpl
Ładnie to opisałaś Martyna
13 czerwiec 2007 @ 14:08
papulinka
o widzę branża lubi wyprawy
to ja zapraszam kiedyś w moje okolice
też ładne jeziorko i jest gdzie pojeździć
13 czerwiec 2007 @ 16:03
ravelyn
A jak!
13 czerwiec 2007 @ 17:24
pożeraczka grzeszników
a ciekawe kiedy wpadniesz do mnie
13 czerwiec 2007 @ 22:27
ravelyn
…niebawem :>
zamelinuję się w Punto, jak będziesz miała jazdy ;> hehe
14 czerwiec 2007 @ 16:56
papulinka
heh branża nawet kwiaty lubi ^^
8 lipiec 2007 @ 10:48
beti240
Jedna poprawka Borowy Młyn leży niedaleko Pszczewa a nie Pszczyny.
Tubelczyni.