SEZON ROWEROWY 2008 UWAŻAM ZA jak najbardziej OTWARTY !!!
(pierwszy wyjazd bez rękawiczek zimowych
)
Dzisiaj postanowiliśmy pojechać północnym szlakiem zahaczając o kawałek, wycinek z Poznańskiego Pierścienia Rowerowego

stąd tytuł artykułu; trasa łącznie wyniosła 70 km.
Wyprawa wiodła najpierw przez Rusałkę, gdzie miałam okazję uchwycić mojego Authora Solutiona po tunningu
:

Stamtąd pojechaliśmy bardzo urokliwą trasą do nieodległego Strzeszynka:


Trasa była pełna rowerzystów korzystających -podobnie jak my- z pierwszego prawdziwie wiosennego, ciepłego słońca
Docierając do Kiekrza -wjechaliśmy na Poznański Pierścień Rowerowy:



dalszy odcinek Pierścienia i zarazem -wyjazdu- biegł poligonem Biedrusko (mieliśmy szczęście, szlaban otwarty
):

Na tym etapie mój licznik pokazywał nieco ponad 30 km:



Jadąc poligonem -zwiedziliśmy jeszcze kościółek, a właściwie jego ruiny (dawna parafia w Chojnicy):







Dłuższy dzień nareszcie pozwala na dłuższą jazdę rowerem
Kończąc, z biedruskiego poligonu wjechaliśmy do Moraska, a stamtąd dobrze znanym już szlakiem zoltym do Umultowa

No comments
RSS dla komentarzy tego wpisu