W sobotę, 5 lipca 2008r., przy troszkę kapryśnej pogodzie -wybraliśmy się na rowerową wyprawę z Poznania do Budziszewka k/Skoków.
Wiedzieliśmy, że czeka nas niemało kilometrów, bo aż 77 -jak później wskazywał mój licznik
Całość trasy dostępna do obejrzenia TUTAJ.
Mapki trasy:
Ogólna CAŁOŚĆ TRASY:
Tu zaś mapki z podziałem tras
fioletowa trasa -szuter (ok.10 km)
różowa -asfalt
część I -z Poznania do Pobiedzisk

część II -Pobiedziska -Kiszkowo
część III -Kiszkowo -Skoki -Budziszewko

Trasę określiłabym jako średnio trudną, ale za to b. malowniczą, szczególnie w okolicach Promna (Park Krajobrazowy Promno)
Jak łatwo zauważyć -wiedzie naokoło Puszczy Zielonka (najkrótsza droga Poznań -Skoki przez PZ to odległość ok. 40 km)
Pogoda sprzyjała, ponad 5-godzinna podróż jedynie z plecakami i doskonałym nastrojem była czymś, co osobiście niesamowicie mocno kojarzy mi się z wakacjami
.
Poza tym -jak się później okazało- przejechałam całą trasę ze złamaną ręką :/ która obecnie jest w gipsie..
Most w Swarzędzu: coś mi się w nim podoba…

Uzarzewskie pola…

…i ja

Wyprawowe niebo:

Na tle lucerny:

…i ciągle w drodze…
(przed Biskupicami)
Wycieczka jak zwykle bardzo udana!
Niestety przez moją kontuzję na jakiś czas będę musiała ograniczyć podróżowanie rowerem :/
co nie znaczy jednak, że przestaniemy w ogóle podróżować
Kolejny szlak już w najbliższy weekend











1 comment
Comments feed for this article
9 lipiec 2008 @ 21:31
Arkadiusz Kulewicz
Gratuluję odporności na ból – tyle kilometrów ze złamaną ręką to niezły wyczyn
Jeżeli masz połamaną prawą rękę i zdecydujesz się pomimo to jeździć używając jedynie lewej, to uważaj na hamulec, bo można przez kierownicę wylecieć
Życzę powrotu do zdrowia i więcej udanych wycieczek!