You are currently browsing the tag archive for the 'woda' tag.
Tag Archive
Park Krajobrazowy Promno -od Kostrzyna Wlkp. (63 km)
26 kwiecień 2009 in rowerowe | Tags: Biskupice, chatka, Garbary, grusza, jezioro, kaczeńce, konie, Kostrzyn, koń, las, Malta, Park Krajobrazowy Promno, pierścień rowerowy, pkp, pole, Poznań, Promno, rower, rzepak, stawek, szosa, szuter, trekking, Uzarzewo, wielkopolska, Wlkp., woda, wycieczka, wyjazd, wąwóz, zieleń, Zieliniec, łąka, żmija | 1 comment
Ostatnio zwiedzaliśmy samo Promno, przyszedł więc czas i na Park Krajobrazowy Promno
Tradycyjnie pod TYM LINKIEM przebieg wycieczki.
Cały dystans wyjazdu liczył 63 km; sama trasa w 75% (czyli w znaaacznej większości) prowadzi drogami szutrowymi, leśnymi i -wszelkimi innymi- polnymi, także polecam ją bardziej miłośnikom trekkingu i turystyki rowerowej, niż XC
Motywacją do jej odbycia była chęć zobaczenia Parku Krajobrazowego Promno, jako, że kilka razy mijaliśmy go w swoich wyjazdach -praktycznie nigdy nie odwiedzając w całości. Toteż stał się celem tegoż końcokwietniowego wypadu
Okazało się, że… no właśnie, co się okazało?
Zapraszam do obejrzenia fotorelacji.
Rozpoczęliśmy -na znanej już- stacji Poznań -Garbary, a konkretnie wyruszyliśmy pociągiem relacji Poznań -Września o 10:40 :
…by za 20 minut być już w Kostrzynie Wlkp.:
Muszę wspomnieć, że stacja w Kostrzynie jest bardzo przyjazna rowerzystom -liczne udogodnienia, a konkretnie zjazd i wyjazd przez przejście podziemne bez konieczności znoszenia i wnoszenia roweru bardzo poprawił nam samopoczucie już na początku wyjazdu
Zwłaszcza, gdy ktoś wozi ze sobą troszkę ciężką sakwę
Ledwo po wyjeździe z peronu powitał nas znany widok Pierścienia Rowerowego -tym razem udajemy się w kilka jego nieznanych nam jeszcze części, co w praktyce oznacza, że pojedziemy nim tylko przez chwilę:
Tak też zrobiliśmy; przed miejscowością Tarnowo skręciliśmy z szosy w prawo w kierunku Buszkowca i Glinki Szlacheckiej (których niestety nie ujęło Google Maps). Zaczął się szuter… i prawdziwa wycieczka
Z lewej strony mijaliśmy piękny stawek, szczególnie spodobała mi się mała rybacka chatka tuż nad nim:
Ta zieleń!
Na wysokości Buszkowca napotkaliśmy taką oto gruszę, dość duuużą gruszę
Cudowna pogoda, wszechobecne odgłosy przyrody, piękne widoki i rowery…
Przed Kociałkową Górką (w której notabene jest znana szkółka jeździecka):
Trasa z polnej na chwilę zmieniła się na szosową; widać tu nawet duże, jak na Wielkopolskę różnice poziomów i liczne moreny (zapewne pochodzenia polodowcowego) -taka była właśnie ta wycieczka:
I niespodzianka -natknęliśmy się na nie całkowicie przypadkiem i niespodziewanie
Kaczeńce, a właściwie “knieć błotna” rosła całymi “stadami” w sąsiedztwie pobliskiej rzeczki
Jest pod ścisłą ochroną, więć musiały wystarczyć nam tylko zdjęcia:
Wrażenie robi również rzepak -jest dopiero kwiecień, on zdaje się osiągać prawie maksimum swojego wzrostu i pełni;
na wszystkich polach obsianych rzepakiem jest już żółto
:
Droga przed nami:
Zaraz za Kociałkową Górką skręciliśmy w prawo, w stronę Nowej Górki; okazało się, że droga prowadząca tam to jeden wielki i dość głęboki wąwóz
Miejscowość Kapalica -I znów kolejna niespodzianka, ale tego nie przewidział już zupełnie nikt z nas… Bowiem 30 km od Poznania napotkaliśmy małą żmiję zygzakowatą!
Szczerze mówiąc widziałam ją po raz pierwszy w życiu:
“Przechodziła” przez ulicę, w dość niebezpiecznym miejscu, więć postanowiłam ją “odprowadzić”, by uchronić przed przejeżdżającymi nieraz samochodami.
Żmijka zniknęła w trawie, a my ujrzeliśmy, że jesteśmy już w progach Parku Promno:
Poznań: 29,7 km, Promno: 9,4 km
Dalszy odcinek wiedzie prawie całkowicie lasem wzdłuż Parku (szlak zielony lub niebieski).
Minęliśmy rezerwat “Jezioro Drążynek”:
Piękne okolice niedaleko Jeziora Brzostek:
I samo jezioro:
I rezerwat Dębiniec:
…i wielki głaz, przy którym nie mogliśmy nie zrobić sobie kilku zdjęć
Dalej pojechaliśmy w kierunku Promna, dalej: Promienko i dobrze już znaną szutrową trasą przez Biskupice, Uzarzewo, Gruszczyn, Zieliniec… w kierunku Malty.
Tutaj fotki w najtrudniejszym chyba odcinku powrotnym -w okolicach Uzarzewa.
Do Poznania jeszcze ok. 15 km; kilka niesprzyjających czynniki w postaci wiatru, piasku w oczach pomimo okularów i nierównej drogi dały się tu znać… A wygląda tak niepozornie
I tak oto zakończyła się nasza ostatnio-weekendowo-kwietniowa wycieczka po wschodnich terenach Wielkopolski
Okazało się, że jest ona na tyle ciekawa, by przemierzyć ją jeszcze nie raz
Wpisujemy zatem na listę ‘tych dobrych tras’, wartych zapamiętania i odwiedzenia ponownie
Pozdrawiam!












































